Testy

Garmin Vivoactive HR

Garmin Vivoactive HR czyli smartwatch GPS z pomiarem tętna w nadgarstku.

Po roku użytkowania urządzenia przyszła pora na małe podsumowanie. Mimo, że zegarek jest na rynku od dłuższego czasu (a nawet doczekał się swojego następcy), postanowiłem opisać urządzenie, gdyż zważywszy na swoją uniwersalność, produkt zapewne jeszcze przez kilka lat będzie dostępny na rynku wtórnym.

Garmin Vivoactive HR to smartwatch GPS z pomiarem tętna w nadgarstku. Przeznaczony jest dla osób aktywnych, które chcą mieć dostęp do informacji zebranych podczas treningów, jak również w ciągu dnia.

Wygląd

Według mnie zegarek prezentuje się dobrze, a to ze względu skromny jak na swoją cenę wygląd. Niektórzy mogą to uznać za wadę, ponieważ urządzenie wygląda niepozornie, nie jest przeładowane zdobieniami i grawerami, a jedyne logo znajduje się na sprzączce paska. Wykonany jest z dobrej jakości plastiku (polimer), a dotykowy kolorowy wyświetlacz o rozdzielczości 205×148 pixeli pokryty jest wzmocnionym chemicznie szkłem. Pod wyświetlaczem znajdują się dwa fizyczne przyciski służące do sterowania zegarkiem. Całość jest wodoszczelna i jak podaje producent, powinna wytrzymać ciśnienie 5 atmosfer. Od wewnętrznej strony zegarka znajduje się złącze ładowania oraz transmisji danych, jak również wbudowany, optyczny czytnik tętna Garmin Elevate. Wystaje on nieco nad obudowę, przez co potrzeba odrobiny czasu aby się z nim oswoić.

Całość na ręku trzyma szeroki pasek wykonany z antyalergicznego silikonu, który zwieńcza wykonana z nierdzewnego metalu sprzączka z wygrawerowanym logo producenta. Dodatkowym atutem paska, jest specjalnie wyprofilowana szlufka, która uniemożliwia samoczynne rozpięcie zegarka. Producent przewidział możliwość wymiany paska, jednak o ile komuś nie znudzi się kolor, to nie będzie konieczne. Bazując na moim doświadczeniu, po roku użytkowania opaska nadal jest w świetnym stanie.

Obsługa

Urządzeniem sterujemy za pomocą dwóch fizycznych przycisków, które służą do włączania/wyłączania urządzenia, blokowania oraz wybudzania zegarka jak również uruchamiania oraz zatrzymywania treningu. Pozostałe funkcje oraz kontrola i konfiguracja urządzenia odbywa się za pomocą ekranu dotykowego. Jego czułość jest zadowalająca tzn. podczas użytkowania nie odczułem żadnych niedogodności. Jedynym utrudnieniem jest chwila kiedy na szkło ekranu dostanie się woda, wówczas sterowanie zegarkiem jest nieco utrudnione, ale wystarczy przetrzeć szkiełko i wszystko wraca do normy.

Czytelność kolorowego wyświetlacza jest na bardzo dobrym poziomie, a podczas użytkowania nie zdarzyło mi się, żebym nie był w stanie odczytać danych z tarczy zegarka. Kwestią indywidualnego podejścia jest rozdzielczość ekranu, niemniej w mojej ocenie, zastosowana przez producenta wartość ma znaczący wpływ na długość czasu pracy baterii, który jest naprawdę dobry. Jak podaje Garmin, 13 godzin w trybie GPS i 8 dni w trybie ekonomicznym to czas jaki powinien wytrzymać zegarek na jednym ładowaniu. W praktyce, w trybie mieszanym, urządzenie podłączałem do ładowarki średnio raz na 5 dni.

Mamy również możliwość konfiguracji tarczy zegarka, jak również wartości i ilości danych jakie mają nam się wyświetlać podczas treningu. Rozpiętość informacji jest ogromna, więc nie będę opisywał każdego z przypadków – zapewniam, że każdy znajdzie coś dla siebie, niezależnie od uprawianej dyscypliny sportu.

Funkcje

Garmin Vivoactive HR posiada zalety zegarka sportowego, opaski aktywności jak również smartwatcha, dlatego trudno jest go jednoznacznie sklasyfikować. Do podstawowych funkcji należy oczywiście tryb pracy zwykłego zegarka taki jak czas, data, stoper, minutnik czy alarm. Dodatkowo urządzenie zostało wyposażone w moduły GPS oraz GLONASS, wspomniany wcześniej nadgarstkowy pomiar tętna, wysokościomierz barometryczny, akcelerometr, termometr, czujnik światła otoczenia czy kompas.

Po sparowaniu Garmina ze smartphonem (iOS, Android, Windows) za pośrednictwem Bluetooth Smart (posiada również wbudowany moduł ANT+), możliwe jest korzystanie z takich funkcji jak powiadomienia z telefonu (rozmowy, wiadomości, powiadomienia), kalendarza, prognozy pogody, sterowania muzyką czy innymi urządzeniami z serii Garmin VIRB, a po połączeniu z aplikacją Garmin Connect, możemy pobrać szereg aplikacji, widżetów, pól danych oraz tarcz zegarka.

Ponadto Garmin Viviactive HR oferuje również całodobowe śledzenie aktywności poprzez zliczanie naszych kroków oraz wyznaczania nam dziennego celu. Jest to ciekawa funkcja, a urządzenie samo dostosowuje ich ilość i w zależności od tego czy danego dnia udało nam się osiągnąć wyznaczony limit. Następnego dnia ilość kroków jaką będziemy mieli do pokonania zwiększy się, w przeciwnym razie urządzenie zredukuje ich liczbę. Zegarek za pomocą wysokościomierza barometrycznego zlicza również pokonane piętra, zarówno te w górę jak i w dół. Podczas użytkowania zauważyłem rozbieżności pomiędzy stanem faktycznym a wskazaniami zegarka, natomiast aby odczyt był poprawny podczas chodzenia po schodach należy unikać pokonywania kilku stopni naraz.

Monitorując naszą aktywność, Garmin Viviactove HR, automatycznie zlicza przebyty dystans oraz aktywność jaka temu towarzyszyła, a co ciekawe nie musimy w tym celu uruchamiać dedykowanego dla danej aktywności trybu, ponieważ zegarek sam rozpoznaje jej rodzaj. Niemniej, podczas treningu warto samemu wybrać tryb sportu który aktualnie uprawiamy, ponieważ mimo tego że urządzenie rozpozna aktywność, pełne zbieranie danych rozpocznie się jedynie w przypadku ręcznego uruchomienia zapisu.

Ciekawą opcją jest również funkcja monitorowania snu – długości i jakości. Garmin dokładnie potrafi rozpoznać kiedy zasypiamy i kiedy się budzimy, a następnie po dokonaniu synchronizacji z aplikacją Garmin Connect, pokazuje nam całkowity czas naszego wypoczynku z podziałem na sen głęboki i płytki, jak również ilości i czasu trwania przebudzeń w trakcie nocy.

Zegarek jest również doskonałym narzędziem do wyliczania spalonych kalorii, ponieważ na podstawie algorytmów opracowanych przez firmę Garmin dość dokładnie wskazuje nam, ile kalorii spaliliśmy podczas całego dnia. Podane wartości dotyczą zarówno kalorii spoczynkowych jak również aktywnych, na podstawie których w łatwy sposób możemy ułożyć sobie dietę. Garmin Connect pozwala na powiązanie profilu z aplikacją MyFitnessPal, która umożliwia nam prowadzenie dziennika spożywanych posiłków, a następnie po zsynchronizowaniu kont, Garmin Connect generuje zestawienie z którego wynika czy zmieściliśmy się w dziennym limicie spożytych kalorii.

Mamy również dostęp do wskazań wartości tętna mierzonego 24/7 ze szczególnym uwzględnieniem HR min., HR max oraz HR spoczynkowego, natomiast po wyeksportowaniu danych do aplikacji, mamy wgląd w szereg wykresów i wykazów na podstawie których możemy monitorować stan naszego wytrenowania. Zegarek liczy również minuty intensywnej aktywności, których wartość możemy odgórnie określić, a Garmin będzie pilnował i informował nas o postępach.

Tryby sportowe

Zainstalowane w zegarku tryby sportowe pozwalają na wybranie uprawianych dyscyplin outdoorowych jak również aktywności w pomieszczeniach. Wymieniając tylko te podstawowe, (wachlarz dostępnych aktywności jest naprawdę duży) należy wspomnieć o takich trybach jak: bieganie, bieganie w terenie, bieganie na bieżni, jazda na rowerze, kolarstwo szosowe, kolarstwo górskie, kolarstwo stacjonarne, chód, kajakarstwo, siłownia, golf, pływanie w basenie czy pływanie na otwartym akwenie (w tym jednym przypadku nie działa GPS i pomiar tętna). Garmin Vivoactive HR ze względu na swoje ogranicznia zapewne nie przypadnie do gustu osobom uprawiającym triathlon, ponieważ nie ma możliwości płynnego przełączania pomiędzy dyscyplinami bez wczesnego zatrzymania aktualnie trwającej aktywności. Każdorazowo kiedy uruchomimy dany tryb sportowy np. kolarstwo, aby w trakcie zawodów po zakończonej konkurencji płynnie przejść do następnej np. biegania, musielibyśmy zatrzymać zapis, przejść przez wszystkie ekrany dot. zapisu aktywności, a następnie wybrać kolejną dyscyplinę – a to wszystko kosztuje cenne sekundy.

We wszystkich dziedzinach mamy możliwość dodatkowego ustawienia i konfiguracji wyświetlanych na ekranie danych. Dodatkowo zegarek można sparować z opaską pomiaru tętna, czujnikiem kadencji czy czujnikiem prędkości, które odbywa się za pośrednictwem modułu Bluetooth oraz ANT+. Teoretycznie posiadając takie urządzenie, powinniśmy również mieć możliwość podłączenia oraz sparowania zegarka z trenażerem posiadającym wbudowane moduły BT czy ANT+. W praktyce niestety nie ma takiej możliwości. Przez długi czas poszukiwałem na ten temat informacji, aż w końcu ostateczne potwierdzenie moich przypuszczeń otrzymałem z firmy Garmin. Jak wynikało z treści maila, zegarek Garmin Vivoactive HR nie ma opcji parowania z trenażerami.

Garmin Connect

Prawdziwą potęgę Garmina widać dopiero po zsynchronizowaniu zegarka z aplikacją Garmin Connect, gdzie są gromadzone i analizowane wszystkie zebrane przez urządzenie dane. Mnogość funkcji oraz możliwości konfiguracji aplikacji na początku przytłacza swoim ogromem, niemniej wystarczy chwila aby oswoić się z zasadami działania, a ilość informacji jakie możemy z niej „wyciągnąć” jest naprawdę imponująca.

Aplikacja pozwala na generowanie raportów oraz wykresów naszych aktywności, stanu zdrowia oraz ćwiczeń w zadanym czasie, jak również poprzez opcje Insights, na porównanie naszych wyników z innymi użytkownikami serwisu.

Podobnie jak ma to miejsce w innych aplikacjach sportowych, jest możliwość rywalizacji na istniejących kursach czy segmentach. Jest również możliwość przypisania aktywności do konkretnego sprzętu który wykorzystywaliśmy podczas treningu. Ciekawą opcją jest również tworzenie celów oraz wyzwań, w których możemy rywalizować z Garminowską społecznością, a wszystko w celu zwiększenia naszej motywacji jak również sprawdzenia naszych postępów.

Ukłonem w stronę użytkowników, którzy posiadają już konta w innych serwisach sportowych, a którzy nie chcieliby z nich rezygnować, jest funkcja automatycznego eksportowania treningów do innych aplikacji m.in. Strava, Endomondo, Zwift czy wspomnianego wcześniej MyFitnessPal. Pozwala to zaoszczędzić mnóstwo czasu na przerzucaniu danych pomiędzy serwisami.

Dodatkową usługą z której warto skorzystać jest opcja LiveTrack, która w czasie rzeczywistym udostępnia wybranym przez nas osobom (posiadanie konta w Garmin Connect nie jest wymagane) naszej aktualnej pozycji. Jest to szczególnie istotne, gdy wybieramy się samotnie na dłuższy trening.

Całości dopełnia możliwość skorzystania ze sklepu Connect IQ, skąd bez dodatkowych opłat możemy pobrać tarcze zegarka, widżety, aplikacje czy dodatkowe pola danych. Wybór jest duży i pozwala na uzupełnienie funkcjonalności zegarka o opcje, które nie zostały uwzględnione przez producenta w wersji podstawowej.

Jedyne czego mi zabrakło w urządzeniu, to obsługa planu treningów, który można przygotować na platformie Garmina, niemniej zdaję sobie sprawę, że taka funkcjonalność zarezerwowana jest dla droższych modeli producenta.

Czy warto?

Po roku użytkowania stwierdzam, że zakup Garmin Vivoactive HR był dobrą inwestycją. Mogę z czystym sumieniem polecić urządzenie osobom, które poszukują urządzenia które będzie wykonywało to do czego zostało stworzone, zachowując jednocześnie bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Dodatkowo jeśli ktoś szuka partnera do treningów, który ma być wytrzymały (po roku użytkowania nie ma ani jednej ryski na wyświetlaczu), z czasem pracy wynoszącym ponad 10 godzin (z włączonym GPS-em), to tym bardziej powinien rozważyć zakup Vivoactive HR. Dodatkowym atutem jest wspomniana wcześniej aplikacja Garmin Connect, oraz ciągłe wsparcie i aktualizacje ze strony producenta, które na bieżąco udoskonalają produkt.

4 komentarze

  • Łabędź

    Mi zarówno w okresie 6 jak i 12 miesięcy odnotował średnią 45 bpm. Przy wieku 38 lat.
    Swoją drogą, zaskakująco dobrze mierzy tętno ten Vivoactive HR, jak na pomiar z nadgarstka. Porównywałem kiedyś z pomiarem z garminowskiego paska na piersi, z zapisem na Garmin Edge. Rozbieżności nie przekraczały 2 bpm podczas aktywności rzędu dwie godziny.

    • Kuba

      Ja również jestem zadowolony. Co do pomiaru tętna, najważniejsze żeby dobrze trzymał się na nadgarstku (zgodnie z zaleceniami producenta) inaczej pomiary mogą być nierzetelne.
      Kiedyś używałem pasa HR, ale to nie dla mnie – cały czas coś gdzieś uwierało 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Enter Captcha Here : *

Reload Image